Czy plecy mogą boleć z nerwów?



Stres - "nerwy" w odpowiedniej dawce mobilizuje do działania, dodaje Nam siły, refleksu, bystrości umysłu abyśmy byli gotowi do walki lub ucieczki przed zagrożeniem. Niestety przewlekły stres na jaki jesteśmy narażeni współcześnie stopniowo "wymęcza" organizm, wypala Nas i odbiera energię do życia.

Przewlekły stres powoduje, że Nasze mięśnie są napięte i nie mogą się rozluźnić, co z czasem prowadzi do ich skrócenia i usztywnienia, a co za tym idzie dolegliwości bólowych w obrębie kręgosłupa i/lub innych stawów. Najczęściej pierwsze objawy pojawiają się w szyi lub lędźwiach w postaci bólów głowy, sztywności karku, czy drętwienia rąk, albo porannej sztywności kręgosłupa lub bólu przy pochylaniu się.

Odpowiedź brzmi TAK plecy/ kręgosłup mogą boleć z nerwów, z długotrwałego stresu, którego doświadczamy, a dokładniej z tego co stres robi Naszym mięśniom.


Co mogę zrobić aby sobie pomóc?


Jeżeli dolegliwości są poważne, czyli znacznie obniżają Ci komfort życia, koniecznie zwróć się o pomoc do fizjoterapeuty, który pomoże Ci zapanować nad tym co dzieje się w Twoim ciele. Sama/sam również możesz zatroszczyć się o siebie... Posłuchaj swojego ciała czego potrzebuje w tym momencie. Zrób coś co Cię rozluźnia - może to być ciepła kąpiel z olejkiem lawendowym, masaż, sen, głębokie oddychanie czy moja ulubiona - sauna...

Druga część planu to regularna aktywność fizyczna. Zadbaj o nią. Postaraj się uwolnić napięcie skumulowane w ciele poprzez regularną aktywność fizyczną, taką która sprawia Ci przyjemność, może to być spacer, joga, bieganie, basen czy wyjście na siłownię. Regularny ruch poprawia ukrwienie Twojego ciała, rozluźni je i pozwoli Ci poczuć się w nim dobrze.

Trzecia część planu to zadbanie o dobre relacje i swoje pasje. Otaczaj się ludźmi, przy których możesz być sobą, przy których możesz śmiać się spontanicznie i płakać jeśli potrzebujesz. Jeśli masz jakieś małe hobby - coś co sprawia Ci przyjemność pielęgnuj to.

Kochaj się - seks redukuje poziom stresu, wpływa pozytywnie na ciało i psychikę, działa przeciwbólowo.

A co jeśli pomimo regularnych ćwiczeń sztywność, garbienie się czy ból powraca? Czasem trzeba pójść na psychoterapię, bo spokojna głowa to rozluźnione ciało. Przytoczę tu słowa Wojciecha Eichelbergera znanego polskiego psychoterapeuty, które bardzo do mnie przemawiają:

"Abyśmy wyprostowali plecy i zaczęli iść przez życie z podniesioną głową, musi się w nas odbyć przemiana psychiczna i duchowa, która przywróci nam poczucie godności oraz prawo i wizję godnego życia. Samo wzmacnianie pleców niewiele pomoże". Interpretuję to w ten sposób - aby pozbyć się przewlekłego bólu, wyprostować się i iść przez życie z podniesioną głową, musisz zrozumieć jak wartościowym jesteś człowiekiem i nauczyć się stawiać granice, mówić NIE, gdy ktoś zrzuca na Ciebie kolejne obowiązki i normy, które musisz spełnić, posłuchać siebie i nie dać "wchodzić sobie na plecy" bo będą bolały... Pozdrawiam Was serdecznie, dbajcie o Siebie. Kasia Fot. asiforokreacje

103 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Witaj! Dziękuję, że tu zajrzałaś....

Mam nadzieję, że informacje, które tu znalazłaś są pomocne. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o mnie czytaj więcej...

Chcesz dostać post na mail?

Dziękuję!

  • Facebook
  • Instagram